Przemek Dębowski na temat projektowania okładek

Cały wywiad ukazał się na stronie dwutygodnik.com. Rozmowę przeprowadziła Agnieszka Sowińska. Zdjęcie z nagłówka posta, autorstwa Lidii Sokal, również pochodzi ze strony dwutygodnika. Zdjęcia książek zaprojektowanych przez Przemka pochodzą z jego portfolio.

(…) zajmuję się projektowaniem całości książki. To się rzadko zdarza – nie tylko w polskich wydawnictwach, ale i na świecie. Odbiorcy skupiają się na ogół na okładkach, wydawnictwa też. Natomiast wnętrza robi już ktoś inny. (…)

Książka to obiekt, który powinien być również estetyczną całością. Najłatwiej o to, gdy projektuje ją jedna osoba. Jest wtedy wykuta z jednej bryły, z jednej materii.

O ile nie tworzymy nieprzeniknionego dzieła sztuki, to zawsze należy ułatwiać [czytelnikowi lekturę]. Jeżeli książka jest skomplikowana, ma masę rozdziałów, podrozdziałów, dodatkowych elementów, tekstów w ramkach, to trzeba – mówiąc nieelegancko – wziąć ten materiał za twarz i go tak zorganizować, by czytelnik nie miał wątpliwości, co czyta: cytat, komentarz czy główny tekst.

Niezależnie od estetycznych walorów, kroje [pism] powinny być w miarę czytelne, mieć ładnie zrobione polskie znaki. Dobrze, jeżeli mają kilka odmian. Oczywiście nie tylko kryteria estetyczne bierze się pod uwagę: czasami tekstu jest niewiele, ale trzeba go tak zakomponować, żeby wyszła ładna 250-stronicowa książka (duża interlinia, hojne marginesy, żywa pagina, każdy rozdział od nowej rozkładówki), za którą będzie można policzyć 39 zł. Czasem tekstu jest bardzo dużo, i trzeba go upchnąć, żeby nie zjadły książki koszty druku wynikające z jej objętości, a jednocześnie żeby czytelnik nie oszalał, brnąc przez strony zadrukowane drobnym maczkiem.

To też ważne, mieć świadomość, jak wiele rzeczy się zmienia w momencie przeniesienia projektu ze świata cyfrowego do świata realnego, gdzie papier się wygina, czasem są drobne przesunięcia, rysy, przebarwienia… Tego nie uczą w żadnej szkole. Po prostu trzeba te swoje trzysta książek zaprojektować i wtedy się mniej więcej wie, jaki będzie ostateczny efekt.
Od jakiegoś czasu właśnie to przejście do świata materialnego mnie najbardziej fascynuje w całym procesie.

Książki papierowe zawsze będą wygrywać z elektronicznymi – które, nawiasem mówiąc, bardzo lubię – właśnie ze względu na ich sensualność.

Jeffery Keedy, amerykański projektant, postmodernista pełną gębą, napisał kiedyś: „Proste metodologie generują proste rezultaty”. No właśnie.


Przemek Dębowski
ur. 1979, grafik, wydawca, absolwent edytorstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Projektuje książki dla najważniejszych polskich wydawnictw (m.in. W.A.B., Wydawnictwo Literackie, Czytelnik, Agora, Świat Książki). W 2008 roku wraz z Małgorzatą Szczurek i Małgorzatą Hajduk-Dębowską założył wydawnictwo Karakter, w którym zajmuje się między innymi przygotowaniem szaty graficznej książek i doborem tytułów z dziedziny projektowania. Redaktor (wraz z Jackiem Mrowczykiem) antologii „Widzieć / Wiedzieć. Wybór najważniejszych tekstów o dizajnie” (Karakter 2011).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s